Kiedyś, na jednym ze szkoleń, porównałem proces rozmowy z potencjalnym klientem ubezpieczeń grupowych do gotowania świetnej potrawy…Najpierw bardzo dobrze zastanówmy się co to ma być za przepis, z kim go tworzyć, jakich składników użyć czyli tak na prawdę znajdźmy swoją grupę docelową i potencjał. Potem prowadząc rozmowy, na każdym ich etapie, umiejętnie doprawiamy, zmniejszamy lub zwiększamy temperaturę i co jakiś czas próbujemy. Sprawdzamy kierunek i nie popełniamy błędów. Dokładamy w odpowiednim czasie składniki. Nie chcemy przecież przyspieszać lub zbytnio przeciągnąć gotowania. W końcu kończymy pracę i wyjątkowym towarzystwie cieszymy się jej smakiem. W przyszłości, jeśli nie do końca jesteśmy zadowoleni z osiągniętego wyniku, poprawiamy błędy. Zbudowaliśmy przecież relacje, która będą procentować latami 🙂